Kto pojedzie się razem z nami na tratwy ?
Jedziemy na spływy tratwami, no bo tratwy to jest to !
Wyznaczona przesz nas trasa przelatywać będzie niemalże przez całe Beskidy, dlatego zapraszamy do siebie tylko fanów prędkich i dynamicznych zabaw.
Na tych spokojnych byliśmy już w zeszłym roku i pływaliśmy po Mazurach. Lata już tak nie zagryzły mnie komarzyce i tak się nie wynudziłam, dlatego w tym roku podziękowałam za tego typu rozrywki.Wybieram coś bardziej dynamicznego i wymagającego skupienia, a także lubię porządny kopniak adrenaliny. Te imprezowo – grillowe spływy to nie dla mnie. Może polubię je, jak będę już na emeryturze i nie będę posiadała już nerwów na takie podskakiwanie, jak w tej chwili ![]()
Poza powyższą rozrywką będziemy też chodzić sobie po górach, ale to już w następnym tygodniu. Bo udajemy się na dwa tygodnie, z czego jeden tydzień jest zaplanowany na rzeki a kolejny – na górki.
Pichcić będzie jak zazwyczaj Beatka, wyposażenie mamy gwarantowane na miejscu a spanie zaklepane w kilku bacówkach poustawianych równolegle do trasy spływu.
Kosz takiej zabawy to około 1000zł doliczając do tego dojazd, tak więc chyba nie jest zbyt drogo ?
Trafiliśmy w wiele promocji i korzystnych terminów, więc skorzystajcie !