Uzależnienia według starszych i młodszych
Czasami można się spotkać z opinią, że jeśli mężczyzna wypije sobie, to nie jest alkoholikiem, że leczenie alkoholizmu nie jest w jego przypadku konieczne, bo przecież jest mężczyzną.
Przekonanie takie funkcjonuje w starszym pokoleniu zwłaszcza, młodsze uznaje to za chorobę, którą powinno się leczyć. Kto ma rację – cóż na pewno młodsi. Każdy, kto nadużywa alkoholu, kto w ten sposób rozwiązuje swoje problemy, zapija je, kto nie może przeżyć dnia bez alkoholu, ten nie funkcjonuje prawidłowo. Starsi być może dlatego nie widzą problemu, gdyż dla niektórych coś takiego jak terapia uzależnień, było nieznanym, a jeśli nawet słyszeli, że jest coś takiego, to było to powodem do wstydu, rodzinę uznawano za gorszą. Raczej uznawano taką terapię z chorobą psychiczną, same osoby uzależnione mówiły, że przecież one nie są czubkami czy wariatami i nie będą się leczyły. Czasy na szczęście się zmieniły, coraz więcej osób traktuje leczenie uzależnienia od gier komputerowych, alkoholu, narkotyków, hazardu jako rzecz, która może zdarzyć się każdemu.
Terapia staje się nie tyle normalną sprawa, co nie budzi już wstydu. Chociaż z drugiej strony ilość pacjentów sugeruje, że uzależnień jest coraz więcej, jesteśmy bardziej narażeni na uzależnienia.