Recenzja Red Hot Chili Peppers “By The Way”

Po trzech latach oczekiwań Red Hot Chili Peppers wydali nową płytę! Po ogromnym komercyjnym sukcesie, jaką był bez wątpienia album “Californication“, zespół postanowił nagrać coś zupełnie nowego i zaskakującego.

Zamiast dynamicznych, funkowo-popowo-rockowych kawałków mamy do czynienia z ogromną dawką spokojnych, melodyjnych piosenek. Jedynym utworem, który w prostej linii nawiązuje do poprzednich dokonań kapeli jest utwór tytułowy, który do znudzenia (chociaż nie znudził mi się:)) emitowany był na wszystkich stacjach muzycznych. Jest to według mnie również najlepszy kawałek na płycie. Pozostałe piosenki są, jak napisałem wcześniej, dużo spokojniejsze. Początkowo uznałem to za wadę i byłem trochę rozczarowany, jednak po pewnym czasie zrozumiałem na czym polega piękno tej płyty. Jest to sytuacja wprost odwrotna do tej z Czesław Śpiewa, który na początku się podoba, a potem irytuje.

Tym razem Red Hoci postanowili trochę poeksperymentować, w efekcie czego otrzymaliśmy kilka naprawdę świetnych utworów.Największe wrażenie (poza “By The Way” oczywiście) zrobił na mnie utwór “Cabron“, będący nawiązaniem do muzyki meksykańskiej, w którym poza dwoma gitarami nie usłyszymy żadnego innego instrumentu! Brzmi zaskakująco, ale końcowy efekt jest rewelacyjny! Kolejnym hitem mógłby zostać “Warm Tape“. Tak melodyjnego i optymistycznego refrenu, z jakim mamy do czynienia w tym utworze, dawno nie słyszałem (no może poza “Another Brick In The Wall, part 2“, ale dyskografia Pink Floyd to odrębny temat). Innymi utworami wartymi wymienienia są z pewnością “The Zephyr Song“, “This Is the Place“, “Can’t Stop” oraz “Throw Away Your Televison“. Wymienione nagrania mimo wszystko nawiązują do dawnej twórczości Red Hotów. Pozostałe kawałki trzymają w miarę wysoki poziom, choć przyznam szczerze, Red Hoci potrafią czasem przynudzić (”Universally Speaking“, “Don’t Forget Me“). Na szczęście, nie zdarza im się to nader często.

Nowe oblicze Red Hot Chili Peppers jest z całą pewnością nieco inne, ale równie interesujące. “By The Way” to bardzo dobra płyta muzyki rockowej. Nie znajdziemy tu muzyki rozbudowanej, skomplikowanej czy super oryginalnej, ale naprawdę miło się tego słucha. Polecam.